Dyskusyjny Klub Książki

Partnerzy



BIP



Odwiedziny

Dzisiaj 14

Wczoraj 43

Ten tydzień 274

Ten miesiąc 1237

Wszystkie 889624

Wielkość czcionki

Zakazany owoc smakuje najlepiej

 

25 września 2013 r. dzieci z Przedszkola Niepublicznego „Wesołe Krasnoludki” razem z nauczycielką Wiolettą Rak przybyły do działu dziecięco-młodzieżowego Filii nr 2 Miejskiej Biblioteki Publicznej na spotkanie pt. „Zakazany owoc smakuje najlepiej”.


„Żabki” dowiedziały się ważnych rzeczy związanych z zakazem dostępu do książek. Dzieci powinny mieć prawo do zabawy i nauki. Książki są często źródłem, z którego czerpiemy przykłady z codziennego życia i opisy sytuacji, które mogą się zdarzyć każdemu dziecku i w każdej rodzinie.


Bibliotekarka Jolanta Pawlak zaprosiła przedszkolaki do rozmowy o wolności oraz zakazach. Dzieci wysłuchały wierszyka „Krzyś i chomik” Małgorzaty Strzałkowskiej. Chłopiec przyglądał się zwierzątku, które ząbkami drze wszystko wokół. Sprawdził to, co przeczytał, że chomiczki tną jak nożyczki. Bałagan musiał posprzątać sam. Pięciolatki mądrze odpowiadały na pytanie „Powiedz – wolność znaczy, że robię tylko to, co chcę?”.


Nauczycielka Wioletta Rak przeprowadziła głosowanie na 10 najważniejszych słów zdaniem dzieci, które powinny zostać opisane w książkach. W trakcie spotkania maluchy rozpoznawały znaki zakazu: używania telefonu, jedzenia lodów, palenia papierosów, wprowadzania zwierząt, wstępu bez opieki dzieciom poniżej 12 lat, dotykania przedmiotów. Ostrzeżenia są potrzebne, choć często wzbudzają ciekawość i dlatego robimy to, czego nie wolno. Na zakończenie dzieci słuchały opowiadania o Romku, który złamał zakaz dotyczący nie ruszania smacznych potraw.


Zakazany owoc smakuje najlepiej - to przysłowie ma zastosowanie do książek, których treść wydaje się nieodpowiednia dla młodych czytelników. Zadaniem dorosłych jest uczyć dzieci oceny, czy dana lektura warta jest poznania i zgodna z naszymi wartościami.