Opowieść o Januszu Korczaku


11 października 2012 r. w dziale dziecięco-młodzieżowym Filii nr 2 Miejskiej Biblioteki Publicznej w Bielawie odbyły się zajęcia z cyklu „Biblioteka łączy pokolenia”. Pierwsze spotkanie pod hasłem „Opowieść o Januszu Korczaku” odbyło się dla wychowanków Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego. Grupa mieszana w wieku od 11 do 20 lat. Wspólnie przygotowały i przeprowadziły spotkanie bibliotekarka Jolanta Pawlak (MBP) i nauczycielka Magdalena Borzestowska (SOSW).

Wstępem do zajęć było opisanie „jak się dziś czuję” i rozmowa na temat odczuwania szczęścia. Na stole umieszczone zostały książki napisane przez Janusza Korczaka. Bibliotekarka przedstawiła postać Janusza Korczaka i przypomniała, że rok 2012 jest Rokiem Janusza Korczaka. W 1878 albo 1879 r. w zamożnej rodzinie żydowskiej w Warszawie urodził się chłopczyk, Henryk Goldszmit, który został sławnym pisarzem i pedagogiem Januszem Korczakiem. Dzieci dowiedziały się, że był to człowiek o gorącym sercu oddany swoim podopiecznym, jako lekarz i wychowawca. Prowadził Dom Sierot dla dzieci żydowskich oraz Nasz Dom dla osieroconych dzieci polskich.

Współczesna pisarka dla dzieci i młodzieży, Beata Ostrowicka, stworzyła wzruszającą opowieść o wychowankach warszawskiego Domu Sierot i o ich ukochanym opiekunie, Januszu Korczaku, który poświęcił całe życie, broniąc praw dziecka i żądając ich równouprawnienia. Babcia bohatera książki opowiada wnukowi o pobycie w sierocińcu przy ulicy Krochmalnej 92 i jak jako mała Frania po raz pierwszy zobaczyła Panadoktora. Bibliotekarka przeczytała kilka fragmentów książki „Jest taka historia. Opowieść o Januszu Korczaku” a następnie uczniowie dokonali porównania domu rodzinnego z domem dziecka/internatem. Wymieniali tylko dobre i pozytywne cechy domów. Ważne wnioski – dom rodzinny i rodzina to miejsce azylu, dającego szczęście dzieciom a dom dziecka/Internat to instytucja, w której dzieci osierocone mają zapewnioną opiekę i warunki życia, takie, jakie miałyby w domach rodzinnych.

Grupa chętnie wzięła udział w zabawie relaksującej „Jestem opiekunem”, polegająca na oprowadzeniu osoby z zamkniętymi oczami w slalomie przeszkód. Dzieci poznały zestaw „Złotych myśli Janusza Korczaka” i wywiązała się dyskusja na ich temat. Nauczycielka Magdalena Borzestowska przekazała wszystkim kilka karteczek z określeniami o działalności pisarza i należało dokonać klasyfikacji według ważności. Wspólne wykonanie pracy plastyczno-technicznej (szkic twarzy Korczaka wykonała Jagoda) oraz ocena zajęć – świetnie, dobrze, wesoło stanowiły podsumowanie spotkania o Januszu Korczaku, który uważał dziecko za pełnego człowieka i mówił „Nikomu nie życzę źle. Nie umiem. Nie wiem jak to się robi”.