Dyskusyjny Klub Książki

Partnerzy



Odwiedziny

Dzisiaj 60

Wczoraj 61

Ten tydzień 60

Ten miesiąc 1184

Wszystkie 842197

Wielkość czcionki

Sławomir Koper w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Bielawie

 

27 listopada 2014 r. w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Bielawie gościł Sławomir Koper – autor ponad trzydziestu bardzo poczytnych książek historycznych.

Spotkanie autorskie spotkało się z dużym zainteresowaniem mieszkańców naszego miasta. Sławomir Koper z wykształcenia jest historykiem, ale sam siebie przedstawia jako popularyzatora historii. W kręgu zainteresowań pisarza jest zawsze człowiek, a poznawanie ważnych wydarzeń przez pryzmat życia prywatnego uważa za ciekawsze niż przytaczanie suchych faktów i dat. Autor niezwykle barwnie opowiadał o swoich zainteresowaniach, podawał wiele anegdot z życia swoich bohaterów. Książki Sławomira Kopra cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem czytelników, ale wywołują także wiele kontrowersji. Autor spotyka się z krytyką środowiska historyków oraz osób, które pisanie o często skomplikowanym życiu osobistym wielkich tego świata, uznają za niestosowne i obrazoburcze.

Sławomir Koper okazał się bardzo otwartym, ciepłym człowiekiem oraz świetnym gawędziarzem. Uczestnicy spotkania z przyjemnością słuchali o warsztacie pracy, zainteresowaniach i planach zawodowych pisarza oraz o granicach, które sobie stawia. Autor chętnie oraz wyczerpująco odpowiadał na wszystkie pytania.

Książki Sławomira Kopra są niezwykle interesujące, pokazują, że żadna ze znanych osób nie jest bez skazy, a ludzkie słabości i ułomności nie pomniejszają ich zasług dla potomnych. Autor pokazuje swoich bohaterów w całej złożoności, starając się zachować obiektywizm i nie oceniać motywów, którymi się kierują. Wizyta autora tak wielkiego formatu była dużym wydarzeniem dla bielawskiej biblioteki oraz Dyskusyjnego Klubu Książki.

 

Kamerdyner – prawdziwa historia czarnoskórego kamerdynera Białego Domu

 

Stany Zjednoczone Ameryki Północnej jawią się jako symbol wolności i równości. Niestety, droga do demokracji USA była długa i okupiona krzywdą wielu ludzi. I właśnie te, jakże poważne kwestie, były poruszane na październikowym spotkaniu Dyskusyjnego Klubu Książki (DKK).

Do dyskusji sprowokował klubowiczki film pt. „Kamerdyner” w reżyserii Lee Danielsa, opowiadający o przejmującej historii Eugene’a Allena, który przez trzydzieści lat był kamerdynerem w Białym Domu. O losach tego wyjątkowego człowieka, a także o kulisach powstawania filmu, pisał również Wil Haygood. Bohaterem filmu jest czarnoskóry Cecil Gaines, lojalny i oddany kolejnym prezydentom. Przez pryzmat jego życia widz obserwuje dramatyczne wydarzenia Ameryki XX w., takie jak: segregacja rasowa, zabójstwo Johna Kennedy’ego, afera Watergate czy wojna w Wietnamie.

Klubowiczki zasadniczo różniły się w kwestiach społecznych i politycznych, jednak zgodnie uznały film za interesujący, poruszający, zmuszający do myślenia i przede wszystkim warty polecenia. Jego dodatkowym atutem jest doskonała obsada aktorska. W filmie można zobaczyć doskonałe kreacje m.in.: Foresta Whitakera w tytułowej roli, Oprah Winfrey, Jane Fondy oraz Cuby Gooding Juniora.

Odmienne poglądy uczestniczek spotkania niewątpliwie wpłynęły na temperaturę dyskusji i sprawiły, że było ono niezwykle emocjonujące. Historia bywa skomplikowana i bolesna. Zatrważające jest, że niekiedy płeć, kolor skóry czy wyznanie decyduje o losie człowieka.

Zarówno książka, jak i film „Kamerdyner” dostępne są w Miejskiej Bibliotece Publicznej. Gorąco polecamy. 

Kulturalnie i globalnie – Wielka Brytania

25 września br. odbyło się kolejne spotkanie z cyklu „Kulturalnie i globalnie – biblioteka miejscem spotkań wielu kultur”, na którym członkinie Dyskusyjnego Klubu Książki (DKK) gościły rodowitego londyńczyka - Stephena Davisa wraz z rodziną - żoną Agnieszką i uroczym synkiem Joshuą.

Goście bielawskiego DKK poznali się w Anglii, w Londynie. Mieszkali tam przez kilka lat, po czym, zmęczeni tempem życia w angielskiej metropolii, przenieśli się do Bielawy, skąd pochodzi pani Agnieszka. Uczestniczki spotkania były oczywiście niezwykle ciekawe, jak mieszkaniec jednej z europejskich stolic odnajduje się w prowincjonalnym miasteczku. Pan Davis wyjaśnił, że choć Londyn ma niezwykle barwną atmosferę, a wśród jego mieszkańców przenikają się różne kultury i narodowości, to ciągły pośpiech oraz towarzysząca życiu w wielkim mieście anonimowość skłoniły parę do zamieszkania w Polsce.

Pan Davis okazał się bardzo ciepłym, otwartym i dowcipnym człowiekiem. Bariera językowa, której uczestniczki spotkania zgodnie się obawiały, okazała się niewielkim problemem. Nasz gość wiele rozumiał po polsku, potrafił się też w naszym, jakże trudnym języku wypowiedzieć na większość tematów. W chwilach, gdy znajomość polskiego u naszego obcokrajowca stawała się niewystarczająca, pomocą służyła żona, Agnieszka, pracująca w Bielawie jako nauczycielka języka angielskiego.

Delektując się prawdziwą angielską herbatą, w nieprzeciętnie sympatycznej atmosferze, klubowiczki dowiedziały się wielu interesujących ciekawostek na temat życia mieszkańców Wysp Brytyjskich. Uczestnicy spotkania poruszyli, między innymi: kwestię angielskiego systemu edukacji, podejścia do wychowania dzieci, kuchni, stosunku do rodziny królewskiej i futbolu, itd. Pan Davis cierpliwie odpowiadał na pytania klubowiczek, opowiadając także o tym, w jaki sposób Anglicy postrzegają Polaków oraz czego najbardziej mu w Polsce brakuje. Okazało się, że Anglikowi na obczyźnie najbardziej doskwiera brak codziennej, angielskiej prasy oraz prawdziwego, brytyjskiego bekonu.

Wizyta rodowitego Anglika i jego rodziny była bardzo udana oraz niezwykle pouczająca. Bardzo dziękujemy naszym gościom za niezapomniane spotkanie. Polacy coraz częściej podróżują, a w naszym najbliższym otoczeniu, z większą niż dotychczas częstotliwością, będą pojawiać się obcokrajowcy - dzięki kontaktom z nimi uczymy się tolerancji i przełamujemy wiele stereotypów.

Już za miesiąc, 30 października, kolejne spotkanie DKK, na którym mowa będzie o wzruszających i dramatycznych kolejach losu czarnoskórego kamerdynera Białego Domu ze skomplikowaną historią Stanów Zjednoczonych w tle.


ZAPRASZAMY!

Kulturalnie i globalnie – Czechy

Miejska Biblioteka Publiczna w Bielawie rozpoczęła w maju cykl spotkań Kulturalnie i globalnie – biblioteka miejscem spotkań wielu kultur”. Tematem pierwszego spotkania byli nasi południowi sąsiedzi, a o Czechach opowiadał młodzieży z Gimnazjum nr 2, Bohdan Janeczek, rodowity Czech mieszkający od kilku lat w naszym kraju.

Ten niezwykle interesujący, inteligentny i bardzo otwarty młody człowiek uczestniczył także w czerwcowym spotkaniu Dyskusyjnego Klubu Książki (DKK). Nasz gość, człowiek wielu pasji i zainteresowań, zrobił na wszystkich klubowiczkach DKK ogromne wrażenie. Z wykształcenia muzyk, zawodowo obrał inną drogę, zostając m.in. mediatorem kultury. Pan Bohdan, władający przepiękną polszczyzną, już jako nastolatek czytał w oryginale Sienkiewicza, którego poleciła mu babcia - bibliotekarka. Z lekkością i humorem opowiadał o bardzo różnych kwestiach, a klubowiczki miały do niego wiele pytań. Bardzo ciekawiło nas, m.in. spojrzenie rodowitego mieszkańca Czech na bardzo poczytne w Polsce książki Mariusza Szczygła traktujące o naszych południowych sąsiadach i ich niezwykle barwnej kulturze. Bohdan Janeczek potwierdził dużą znajomość czeskich realiów przedstawianych przez Szczygła, stwierdził jednak, że opisywane przykłady, m.in. te dotyczące pochówków są raczej jaskrawymi wyjątkami, a nie społeczną normą. Równie interesującym nas zagadnieniem był powszechny w Czechach ateizm oraz stereotypy o Polakach będące w obiegu wśród Czechów. 

Spotkanie bez wahania uznać można za niezwykle udane. W bardzo miłej atmosferze rozmawiano o wszystkim: o czeskiej literaturze, muzyce, historii, współczesnej polityce, edukacji, kuchni, służbie zdrowia, na stanie dróg kończąc! Mamy nadzieję, że Bohdan Janeczek jeszcze nie raz będzie gościł w naszej bibliotece. Zachęcamy wszystkich do sięgnięcia po czeską literaturę, obejrzenia jednej z wielu genialnych czeskich komedii, a przede wszystkim do podróży po pięknych zakątkach Czech.

Papusza – niezwykła historia Bronisławy Wajs

29 maja 2014 r. odbyło się spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki (DKK), na którym rozmawiano o tragicznym życiu Bronisławy Wajs, słynnej Papuszy, pierwszej romskiej poetki.

Papusza to w języku romskim lalka, ale niezwykłość Papuszy nie wynikała jedynie z jej nieprzeciętnej urody, lecz z wyjątkowego talentu, jakim została obdarzona. Papusza nie tylko nauczyła się pisać, co było wśród Romów rzeczą niespotykaną, ale także tworzyła wiersze. O losach Bronisławy Wajs opowiada w swojej książce pt. „Papusza” Angelika Kuźniak. Autorka przybliża wiele faktów z życia poetki i jej taboru. Opisuje spotkanie z  Jerzym Ficowskim, odkrywcą i wielkim orędownikiem twórczości Papuszy, które to zaważyło na całym życiu poetki. W 1953 r. ukazała się książka „Cyganie polscy” Ficowskiego, która wywołała wielkie poruszenie w środowisku Romów i przyczyniła się do wielkiego dramatu Papuszy. Świat Romów rządzi się swoimi regułami. To zamknięte, zdominowane przez mężczyzn środowisko, które nie wybacza zdrady. Papusza posądzana o złamanie nienaruszalnych reguł, została skazana na wykluczenie i pogardę.

W 1956 roku ukazał się jej tomik pt. „Pieśni Papuszy”. Pod ogromnym urokiem wierszy romskiej poetki był sam Julian Tuwim. Choć poezja była dla Papuszy wielkim darem, była też jej największym przekleństwem. Papusza zapłaciła ogromną cenę za swoją pasję i przyjaźń z Ficowskim. Życie bardzo ciężko ją doświadczyło, a traumatyczne przejścia na Wołyniu w czasie wojny oraz społeczne wykluczenie prawdopodobnie przyczyniły się do nasilenia choroby psychicznej. Odeszła w samotności, biedzie i z dala od swoich pobratymców w 1987 r.

Na klubowiczkach historia Papuszy wywarła ogromne wrażenie. Szczególnie poruszyła je relacja Papuszy z synem. Bronisława Wajs marzyła o lepszym życiu dla swego Tarzana, choć nie był on jej biologicznym potomkiem. Niestety, losy ukochanego syna nie potoczyły się tak, jakby sobie życzyła matka. Dyskusja dotyczyła także skomplikowanych i niekiedy bardzo napiętych relacji polsko-romskich. Natomiast wiersze poetki, chwyciły za serce nawet te klubowiczki, które poezji na co dzień nie czytują.

Historia Papuszy to przejmująca, ponadczasowa opowieść o prostej, niewykształconej kobiecie, której wierszami zachwycały się największe literackie autorytety. Książka Angeliki Kuźniak oraz film dokumentujący życie Papuszy w reżyserii Joanny Kos-Krauze i Krzysztofa Krauze z Jowitą Budnik w roli tytułowej, dostępne są w naszej bibliotece.

GORĄCO POLECAMY!