Dyskusyjny Klub Książki

Partnerzy



Odwiedziny

Dzisiaj 52

Wczoraj 69

Ten tydzień 186

Ten miesiąc 1023

Wszystkie 848318

Wielkość czcionki

Jak moja mama urodziła mi syna

czyli „Surogatka” Sary Connell

 

 

29 stycznia odbyło się pierwsze w 2015 r. spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki (DKK), na którym omawiano ogromnie emocjonującą książkę Sary Connell pt. „Surogatka. Jak moja mama urodziła mi syna”.

Książka Sary Connell to wzruszający, niezwykle intymny zapis długich i bolesnych starań autorki i jej męża o własne dziecko. Wieloletnie próby poczęcia potomstwa, ku rozpaczy rodziców, zawsze kończyły się niepowodzeniem, a nadzieję na biologiczne potomstwo nieoczekiwanie dała im dopiero matka Sary. Ta blisko sześćdziesięcioletnia kobieta, z narażeniem własnego zdrowia i życia, została matką zastępczą dziecka swojej córki i zięcia. Autorka opisuje wyjątkową więź, jaka połączyła obie te kobiety i ogromną radość całej rodziny z narodzin upragnionego Finneana.

Historia Sary Connell wywarła na klubowiczkach duże wrażenie oraz wywołała burzliwą dyskusję o zjawisku macierzyństwa zastępczego. Przykład Sary i jej mamy pokazuje, że może to być wyjątkowy dar. Z jednej strony trudno odmówić komukolwiek prawa do posiadania biologicznego potomstwa, z drugiej zaś wątpliwości budzi tak duża ingerencja w prawa natury. Niewątpliwie są to kwestie bardzo złożone i niemożliwe do jednoznacznej oceny zarówno z punktu widzenia prawa, jak i etyki.

Już 26 lutego kolejne spotkanie DKK, na którym mowa będzie o tragicznej wyprawie na Broad Peak w 2013 r., której kulisy opisuje w swojej najnowszej książce pt. „Długi film o miłości. Powrót na Broad Peak” Jacek Hugo-Bader.

ZAPRASZAMY!

5 urodziny!!!

 

Wyjątkowa i niezwykle ciepła atmosfera panowała na ostatnim spotkaniu Dyskusyjnego Klubu Książki (DKK), podczas którego świętowano jubileusz pięciolecia istnienia bibliotecznego klubu. W tym jakże szczególnym dniu nie mogło zabraknąć wyjątkowej oprawy oraz urodzinowego tortu.

Pierwsze spotkanie DKK odbyło się 26 listopada 2009 r. w Miejskiej Bibliotece Publicznej przy ul. Stefana Żeromskiego 43 i dotyczyło twórczości Huberta Klimko-Dobrzanieckiego. Wiele zmieniło się przez te wszystkie lata, ale niezmienna pozostała idea klubów, którą jest promowanie czytelnictwa. Mamy za sobą wiele spotkań i wiele burzliwych rozmów o książkach, które uważałyśmy za interesujące i warte dyskusji. Przez te lata miałyśmy okazję poznać siebie i swoje poglądy, nawiązać nowe znajomości, a niekiedy także trwałe przyjaźnie.

W tym ważnym dniu wspominałyśmy wyjątkowe osoby, Agnieszkę Smuśkiewicz oraz Barbarę Popiuk, które na zawsze pozostaną w naszej pamięci.

To już ostatnie spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki w 2014 r., za nami wiele udanych wieczorów i kolejne wyzwania na przyszłość.

Sławomir Koper w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Bielawie

 

27 listopada 2014 r. w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Bielawie gościł Sławomir Koper – autor ponad trzydziestu bardzo poczytnych książek historycznych.

Spotkanie autorskie spotkało się z dużym zainteresowaniem mieszkańców naszego miasta. Sławomir Koper z wykształcenia jest historykiem, ale sam siebie przedstawia jako popularyzatora historii. W kręgu zainteresowań pisarza jest zawsze człowiek, a poznawanie ważnych wydarzeń przez pryzmat życia prywatnego uważa za ciekawsze niż przytaczanie suchych faktów i dat. Autor niezwykle barwnie opowiadał o swoich zainteresowaniach, podawał wiele anegdot z życia swoich bohaterów. Książki Sławomira Kopra cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem czytelników, ale wywołują także wiele kontrowersji. Autor spotyka się z krytyką środowiska historyków oraz osób, które pisanie o często skomplikowanym życiu osobistym wielkich tego świata, uznają za niestosowne i obrazoburcze.

Sławomir Koper okazał się bardzo otwartym, ciepłym człowiekiem oraz świetnym gawędziarzem. Uczestnicy spotkania z przyjemnością słuchali o warsztacie pracy, zainteresowaniach i planach zawodowych pisarza oraz o granicach, które sobie stawia. Autor chętnie oraz wyczerpująco odpowiadał na wszystkie pytania.

Książki Sławomira Kopra są niezwykle interesujące, pokazują, że żadna ze znanych osób nie jest bez skazy, a ludzkie słabości i ułomności nie pomniejszają ich zasług dla potomnych. Autor pokazuje swoich bohaterów w całej złożoności, starając się zachować obiektywizm i nie oceniać motywów, którymi się kierują. Wizyta autora tak wielkiego formatu była dużym wydarzeniem dla bielawskiej biblioteki oraz Dyskusyjnego Klubu Książki.

 

Kamerdyner – prawdziwa historia czarnoskórego kamerdynera Białego Domu

 

Stany Zjednoczone Ameryki Północnej jawią się jako symbol wolności i równości. Niestety, droga do demokracji USA była długa i okupiona krzywdą wielu ludzi. I właśnie te, jakże poważne kwestie, były poruszane na październikowym spotkaniu Dyskusyjnego Klubu Książki (DKK).

Do dyskusji sprowokował klubowiczki film pt. „Kamerdyner” w reżyserii Lee Danielsa, opowiadający o przejmującej historii Eugene’a Allena, który przez trzydzieści lat był kamerdynerem w Białym Domu. O losach tego wyjątkowego człowieka, a także o kulisach powstawania filmu, pisał również Wil Haygood. Bohaterem filmu jest czarnoskóry Cecil Gaines, lojalny i oddany kolejnym prezydentom. Przez pryzmat jego życia widz obserwuje dramatyczne wydarzenia Ameryki XX w., takie jak: segregacja rasowa, zabójstwo Johna Kennedy’ego, afera Watergate czy wojna w Wietnamie.

Klubowiczki zasadniczo różniły się w kwestiach społecznych i politycznych, jednak zgodnie uznały film za interesujący, poruszający, zmuszający do myślenia i przede wszystkim warty polecenia. Jego dodatkowym atutem jest doskonała obsada aktorska. W filmie można zobaczyć doskonałe kreacje m.in.: Foresta Whitakera w tytułowej roli, Oprah Winfrey, Jane Fondy oraz Cuby Gooding Juniora.

Odmienne poglądy uczestniczek spotkania niewątpliwie wpłynęły na temperaturę dyskusji i sprawiły, że było ono niezwykle emocjonujące. Historia bywa skomplikowana i bolesna. Zatrważające jest, że niekiedy płeć, kolor skóry czy wyznanie decyduje o losie człowieka.

Zarówno książka, jak i film „Kamerdyner” dostępne są w Miejskiej Bibliotece Publicznej. Gorąco polecamy. 

Kulturalnie i globalnie – Wielka Brytania

25 września br. odbyło się kolejne spotkanie z cyklu „Kulturalnie i globalnie – biblioteka miejscem spotkań wielu kultur”, na którym członkinie Dyskusyjnego Klubu Książki (DKK) gościły rodowitego londyńczyka - Stephena Davisa wraz z rodziną - żoną Agnieszką i uroczym synkiem Joshuą.

Goście bielawskiego DKK poznali się w Anglii, w Londynie. Mieszkali tam przez kilka lat, po czym, zmęczeni tempem życia w angielskiej metropolii, przenieśli się do Bielawy, skąd pochodzi pani Agnieszka. Uczestniczki spotkania były oczywiście niezwykle ciekawe, jak mieszkaniec jednej z europejskich stolic odnajduje się w prowincjonalnym miasteczku. Pan Davis wyjaśnił, że choć Londyn ma niezwykle barwną atmosferę, a wśród jego mieszkańców przenikają się różne kultury i narodowości, to ciągły pośpiech oraz towarzysząca życiu w wielkim mieście anonimowość skłoniły parę do zamieszkania w Polsce.

Pan Davis okazał się bardzo ciepłym, otwartym i dowcipnym człowiekiem. Bariera językowa, której uczestniczki spotkania zgodnie się obawiały, okazała się niewielkim problemem. Nasz gość wiele rozumiał po polsku, potrafił się też w naszym, jakże trudnym języku wypowiedzieć na większość tematów. W chwilach, gdy znajomość polskiego u naszego obcokrajowca stawała się niewystarczająca, pomocą służyła żona, Agnieszka, pracująca w Bielawie jako nauczycielka języka angielskiego.

Delektując się prawdziwą angielską herbatą, w nieprzeciętnie sympatycznej atmosferze, klubowiczki dowiedziały się wielu interesujących ciekawostek na temat życia mieszkańców Wysp Brytyjskich. Uczestnicy spotkania poruszyli, między innymi: kwestię angielskiego systemu edukacji, podejścia do wychowania dzieci, kuchni, stosunku do rodziny królewskiej i futbolu, itd. Pan Davis cierpliwie odpowiadał na pytania klubowiczek, opowiadając także o tym, w jaki sposób Anglicy postrzegają Polaków oraz czego najbardziej mu w Polsce brakuje. Okazało się, że Anglikowi na obczyźnie najbardziej doskwiera brak codziennej, angielskiej prasy oraz prawdziwego, brytyjskiego bekonu.

Wizyta rodowitego Anglika i jego rodziny była bardzo udana oraz niezwykle pouczająca. Bardzo dziękujemy naszym gościom za niezapomniane spotkanie. Polacy coraz częściej podróżują, a w naszym najbliższym otoczeniu, z większą niż dotychczas częstotliwością, będą pojawiać się obcokrajowcy - dzięki kontaktom z nimi uczymy się tolerancji i przełamujemy wiele stereotypów.

Już za miesiąc, 30 października, kolejne spotkanie DKK, na którym mowa będzie o wzruszających i dramatycznych kolejach losu czarnoskórego kamerdynera Białego Domu ze skomplikowaną historią Stanów Zjednoczonych w tle.


ZAPRASZAMY!