Dyskusyjny Klub Książki

Partnerzy



Odwiedziny

Dzisiaj 17

Wczoraj 52

Ten tydzień 317

Ten miesiąc 898

Wszystkie 851777

Wielkość czcionki

Urodzić się dziewczynką – błogosławieństwo czy przekleństwo

 

Podczas marcowego spotkania Dyskusyjnego Klubu Książki, z okazji corocznie obchodzonego w tym miesiącu Dnia Kobiet, poruszono niezwykle ważne kwestie dotyczące sytuacji tzw. „słabszej płci” we współczesnym świecie.

Niestety, status społeczny wielu kobiet, ich sytuacja rodzinna i materialna oraz stojące przed nimi perspektywy nadal zależne są w dużej mierze od części świata, w której przyszły one na świat. Tragiczny los dziewczynek i kobiet podporządkowanych całkowicie woli swych ojców, braci i mężów, związany jest nieodwracalnie z pewnego rodzaju społecznym przyzwoleniem na nierówne traktowanie, wynikającym często z wielowiekowej tradycji.

Porażające przypadki bestialskiego traktowania kobiet pozbawionych wszelkich praw, okaleczanych w imię niezrozumiałych i bezsensownych praktyk możemy znaleźć w wielu głośnych pozycjach książkowych. Dramatyczne fakty przytaczane w: „Spalonej żywcem” Souad, „Skradzionych aniołach” Kathy Cook, „Kwiecie pustyni” Waris Dirie, „Lalkach w ogniu” Pauliny Wilk i wielu innych dokumentach i reportażach szokują i głęboko poruszają współczesnych czytelników.

W większości cywilizowanych społeczeństw narodziny dziecka, bez względu na jego płeć, to prawdziwe błogosławieństwo i powód do wielkiego szczęścia. Każdy człowiek bez względu na płeć, wyznanie, pochodzenie, kolor skóry, itd. ma także zazwyczaj konstytucyjnie zagwarantowane takie same prawa. To jednak teoria; w praktyce wiele kobiet, także te mieszkające w kręgu tzw. kultury zachodniej, wciąż pada ofiarą przemocy, także tej domowej oraz doświadcza molestowania, a także różnego rodzaju dyskryminacji, np. na rynku pracy. Kobiety zmagają się ze stereotypami narzucającymi im, w  imię kulturowych wzorców, określone role; nierzadko poważnie ograniczając ich rozwój zawodowy i osobisty.

Klubowiczki stwierdziły, że choć różnice między kobietą a mężczyzną są niezaprzeczalne i wyraźne, to nie płeć powinna determinować w jaki sposób potoczy się życie danej jednostki. I powinniśmy pamiętać, że choć żyjemy w XXI wieku, sytuacja kobiet w  wielu zakątkach świata jest, niestety, nadal dramatycznie zła.

Ponadczasowe powieści o miłości

 

Do kanonu światowej literatury weszło wiele pięknych i ponadczasowych historii o miłości, a głębokie uczucie człowieka do drugiego człowieka, ale także do Boga czy ojczyzny było inspiracją wielu poetów, pisarzy i artystów. I właśnie wyjątkowe, niezapomniane i uniwersalne opowieści o ludzkich namiętnościach były tematem lutowego spotkania Dyskusyjnego Klubu Książki.

Również współczesnym autorom temat, nierzadko skomplikowanych i pełnych emocji, relacji międzyludzkich jest bardzo bliski. Czytelnicy chętnie sięgają po książki takich pisarzy jak Guillaume Musso, Nicholas Sparks, Anna Gevalda czy Richard Paula Evans.

Prawie każdy z nas ma swoją ulubioną powieść o sile i potędze uczuć. W pamięci uczestników spotkania DKK szczególnie zapisały się takie tytuły jak: „Zaklinacz koni” Nicholasa Evansa, „Love story” Ericha Segala, „Spóźnieni kochankowie” Williama Whartona czy wyjątkowa powieść Michaiła Bułhakowa pt. „Mistrz i Małgorzata”. Niektórzy z nas prawdziwą miłość odnajdują na strofach poezji.

Miłość jest różnorodna - może być szczęśliwa, uskrzydlająca lecz bywa także zgubna i tragiczna, może nadać sens ludzkiej egzystencji lub doprowadzić do nieszczęścia – niewątpliwie jednak jest ważnym aspektem życia każdego człowieka.

 


Polska powieść kryminalna

 

Na pierwszym w 2016 roku spotkaniu Dyskusyjnego Klubu Książki rozmawiano o polskich powieściach kryminalnych, cieszących się niesłabnącym zainteresowaniem rzeszy czytelników.

Kryminały, choć przez znawców literatury traktowane są z przymrużeniem oka, przeżywają w ostatnich latach prawdziwy rozkwit. Po okresie fascynacji polskich czytelników pisarzami pochodzącymi ze Skandynawii, przyszedł czas na rodzimych autorów tego typu powieści. Obok cenionych i lubianych pisarzy jak np. Marek Krajewski, Zygmunt Miłoszewski, Katarzyna Bonda, Marcin Wroński, Krzysztof Koziołek czy Mariusz Czubaj, na rynku wydawniczym pojawiło się wielu nowych autorów zabiegających o uznanie miłośników gatunku.

Wśród członkiń bibliotecznego klubu książki są także entuzjastki powieści kryminalnych. Sięgają one chętnie po książki Zygmunta Miłoszewskiego oraz te autorstwa niekwestionowanego mistrza polskiego kryminału retro – Marka Krajewskiego, jednak największy sentyment wzbudza twórczość nieodżałowanej Joanny Chmielewskiej.

Popularność powieści kryminalnych w naszym kraju niezaprzeczalnie wzrasta, a w bogatej i różnorodnej ofercie księgarskiej każdy sympatyk odnajdzie coś ciekawego dla siebie. 

Bestsellery 2015 roku

 

Grudzień to czas zwyczajowych podsumowań, bilansów oraz oceny wydarzeń kończącego się roku. I właśnie o tegorocznych rankingach najlepiej sprzedających się książek rozmawiano na ostatnim spotkaniu Dyskusyjnego Klubu Książki.

Mianem bestsellera określa się m.in. wydawnictwo, które niezależnie od swojej wartości, a dzięki różnym czynnikom takim jak np. wyjątkowy temat, aktualnie obowiązujące trendy czy skuteczne działania marketingowe, osiąga w pewnym okresie największą popularność i najwyższe nakłady. Często o sukcesie danego wydawnictwa decyduje atmosfera skandalu i kontrowersje jakie towarzyszą publikacji, jak to było np. w przypadku „Kodu Leonarda da Vinci” Dana Browna. Zdarza się także, że do wzrostu zainteresowania czytelników daną pozycją przyczynia się uznanie krytyków literackich lub zdobycie konkretnej nagrody. Taka sytuacja miała miejsce np. w przypadku „Ksiąg Jakubowych” Olgi Tokarczuk, tegorocznej laureatki nagrody Nike.

Klubowiczki spodziewają się po bestsellerach pewnych walorów i ponadczasowej treści. Okazuje się jednak, że wspomniane hity książkowe mogą, ale nie muszą takowych przymiotów posiadać. I o ile popularność takich tytułów jak np.: „Co nas nie zabije” Davida Lagercrntza czy „Arena szczurów” Marka Krajewskiego wydała nam się zrozumiała to już niezwykły rozgłos książki pt. „Grey. Pięćdziesiąt twarzy Greya oczami Christiana” E.L. James wręcz nas dziwi i zaskakuje. Naszym zdaniem doskonałym, nieprzemijającym bestsellerem są np. „Ptaki ciernistych krzewów” Colleen McCullough.
To już ostatnie spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki w 2015 r.. Przed nami długie zimowe wieczory spędzone w towarzystwie dobrych książek, o których będzie można porozmawiać już za rok…

Wieczór andrzejkowy w Dyskusyjnym Klubie Książki

 

Jeszcze nie tak dawno koniec listopada był szczególnym czasem wpisującym się w kalendarz polskich świąt ludowych. I właśnie, nieco zapomniane już, zwyczaje andrzejkowe były tematem ostatniego spotkania Dyskusyjnego Klubu Książki.

Andrzejki, Jędrzejki bądź Jędrzejówki znane były prawie we wszystkich regionach naszego kraju, a pierwsza pisana w języku polskim wzmianka na ten temat pochodzi z XVI w. Obchodzone w wigilię imienin Andrzeja, święto występowało w krajach niemal całej Europy. Był to wyjątkowy wieczór, pełen wróżb i tajemnych zabiegów przeznaczonych wyłącznie dla niezamężnych panien. Męskim odpowiednikiem andrzejek były przypadające również na koniec listopada i niemal zupełnie już zapomniane – katarzynki. Andrzejki kończyły czas zabaw i swawoli, a rozpoczynały Adwent – czas przygotowań do Świąt Bożego Narodzenia.

Wszystkie uczestniczki spotkania miło wspominały dawne, radosne, andrzejkowe zabawy, lanie wosku czy ustawianie butów. Obecnie andrzejki zmieniły swój charakter, stały się raczej okazją do spotkań towarzyskich, a same zwyczaje andrzejkowe wzbudzają dziś wiele emocji. Stosunek do wróżb, horoskopów i innych tego typu praktyk jest jednak bardzo subiektywną sprawą. Dla jednych andrzejki będą niewinną zabawą czy elementem folkloru, a dla drugich zabobonem. Niewątpliwie jednak uznać je należy za integralną część polskiej, wielowiekowej tradycji.

Na ostatnim w 2015 roku spotkaniu Dyskusyjnego Klubu Książki mowa będzie o bestsellerach kończącego się roku oraz o głębszym znaczeniu tego słowa.