Dyskusyjny Klub Książki

Partnerzy



Odwiedziny

Dzisiaj 17

Wczoraj 52

Ten tydzień 317

Ten miesiąc 898

Wszystkie 851777

Wielkość czcionki

Wspomnienia o Marii Czubaszek

 

Jesienna aura niewątpliwie sprzyja melancholii i zadumie – a listopad to szczególny czas, kiedy wspominamy tych, którzy odeszli…

Podczas ostatniego spotkania Dyskusyjnego Klubu Książki rozmawiałyśmy o niezastąpionej Marii Czubaszek – cenionej pisarce, autorce tekstów piosenek, felietonistce, scenarzystce i dziennikarce – niekwestionowanej osobowości radiowej i telewizyjnej.

Maria Czubaszek zaskarbiła sobie sympatię wielu Polaków, choć jej kontrowersyjne wypowiedzi wzbudzały niekiedy silne emocje. Lubiana była za poczucie humoru, ciepło i dystans do świata, a przede wszystkim do samej siebie. Pierwszą i najważniejszą życiową miłością Marii Czubaszek były zwierzęta, kochała zwłaszcza psy, m.in. za ich bezwarunkową miłość, drugą okazał się jej mąż, znany muzyk jazzowy – Wojciech Karolak. Wyjątkową relację zbudowała Maria Czubaszek także z Arturem Andrusem, a prawdziwa przyjaźń obojga zaowocowała niezwykle udanymi występami na scenie oraz bestsellerowymi książkami: „Każdy szczyt ma swój Czubaszek” oraz „Boks na ptaku, czyli każdy szczyt ma swój Czubaszek i Karolak”.

Ciepła, pogodna, znana z ciętego języka i błyskotliwych uwag na temat otaczającej nas rzeczywistości, niepoprawna miłośniczka papierosów, a przede wszystkim, dobry człowiek – taką Marię Czubaszek będziemy pamiętać.

Swietłana Aleksijewicz „Wojna nie ma w sobie nic z kobiety”

– wstrząsające wspomnienia kobiet, które przeżyły piekło wojny

 

 

Na pierwszym jesiennym spotkaniu Dyskusyjnego Klubu Książki rozmawiano o niezwykle poruszającym reportażu uznanej białoruskiej pisarki i dziennikarki Swietłany Aleksijewicz pt. „Wojna nie ma w sobie nic z kobiety”.

Swietłana Aleksijewicz w swoich książkach opisuje trudne i bolesne wydarzenia z historii Rosji, m.in. katastrofę w Czarnobylu, interwencję wojsk radzieckich w Afganistanie, udział kobiet w II Wojnie Światowej oraz brak perspektyw po upadku komunizmu i rozpadzie Związku Radzieckiego. Autorka przybliża czytelnikowi mentalność człowieka radzieckiego i pozwala mu choćby w niewielkim stopniu ją zrozumieć.

Wojna nie ma w sobie nic z kobiety” nie jest typowym dokumentem ani kolejną książką o wojnie – autorka koncentruje się bowiem nie na faktach historycznych lecz przede wszystkim na człowieku i jego emocjach. To dramatyczny, bardzo osobisty zapis wspomnień kobiet, które doświadczyły okropieństwa wojny. Młode, niekiedy naiwne, pełne ideałów, nierzadko same zaciągały się do wojska, by walczyć za swój kraj. Bohaterki Swietłany Aleksiejewicz przetrwały wojenną pożogę, ale doświadczenia te wywarły na nich trwałe piętno; okaleczone fizycznie i psychicznie z trudem radziły sobie w powojennej rzeczywistości.

Utwory Swietłany Aleksijewicz zawsze głęboko poruszają czytelnika. Autorka w swoim dorobku ma wiele prestiżowych nagród, a w 2015 roku otrzymała Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury. 

 

aaadkk 1
aaadkk 1 aaadkk 1
aaadkk 2
aaadkk 2 aaadkk 2
aaadkk 3
aaadkk 3 aaadkk 3
aaadkk 4
aaadkk 4 aaadkk 4

Kulturalnie i lokalnie - DKK na tropie dolnośląskich atrakcji

 

 

Dolny Śląsk to niewątpliwie miejsce szczególne, skrywające wiele zabytkowych i urokliwych zakątków. Wyjątkowe walory turystyczne naszej okolicy mogły podziwiać członkinie bielawskiego DKK, które 2 czerwca wybrały się na wspólną wycieczkę.

Zamek Kapitanowo położony na terenie wsi Ścinawka Średnia to miejsce niezwykłe i unikatowe. Historia obiektu, którego początki sięgają XIV w. jest nader interesująca. Trudno uwierzyć, że zamek uległby dewastacji pod koniec minionego stulecia, gdyby nie determinacja nowego właściciela, który nie tylko ocalił obiekt przed zniszczeniem, ale i sukcesywnie przywraca mu jego dawny charakter. Pan Henryk Hnatów-Krynicki to niezwykle interesująca i barwna postać. O losach zabytku i jego tajemnicach pan Henryk opowiada z ogromną pasją i erudycją, a zwiedzanie zamku z takim przewodnikiem będzie z pewnością niezapomnianym i bardzo pouczającym doświadczeniem dla każdego gościa odwiedzającego Zamek Kapitanowo.

Kolejnym interesującym miejscem, do którego udały się członkinie bielawskiego DKK był Dom - Muzeum prof. J. Wittiga w Nowej Rudzie. Joseph Wittig był urodzonym w Słupcu-Dolinie wybitnym pisarzem, teologiem, kronikarzem związany z ziemią kłodzką. O życiu i dorobku prof. Wittiga niezwykle ciekawie opowiadał klubowiczkom Pan Janusz Wojtowicz – związany od lat z Nową Rudą i mocno zaangażowany w jej życie kulturalne.

To już ostatnie spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki przed wakacjami. Życzymy wszystkim słonecznego lata, udanych wakacyjnych wypraw i wielu długich chwil spędzonych z ulubioną książką.

 

Kto czyta książki, żyje podwójnie” – o twórczości Umberto Eco

 

Podczas majowego spotkania Dyskusyjnego Klubu Książki rozmawiano o wybitnym, wielokrotnie nominowanym do literackiej Nagrody Nobla, włoskim pisarzu, Umberto Eco.

Bohater naszego spotkania był człowiekiem wielu pasji. Był profesorem na Uniwersytecie we Florencji i Bolonii, semiologiem, filozofem, znawcą kultury średniowiecznej, autorem esejów i felietonów. Światowy rozgłos przyniosła mu powieść „Imię róży”, na podstawie której powstał doskonały film z niezapomnianymi kreacjami m.in. Sean’a Connery’ego i Christiana Slatera. Umberto Eco był wybitnym intelektualistą, mocno zaangażowanym w życie społeczne i polityczne Włoch, w kręgu jego zainteresowań znajdowały się także media.

Zdaniem osób uczestniczących w spotkaniu DKK wyrafinowana twórczość Umberto Eco jest niewątpliwie ogromnym wyzwaniem dla niejednego czytelnika. Nam najbardziej przypadły do gustu „Zapiski na pudełku od zapałek” - przystępne oraz niezwykle błyskotliwe felietony autora.

Umberto Eco był wybitnym przedstawicielem włoskiej i światowej literatury, autor odszedł w 2016 roku.

Cudze chwalicie…, czyli wiosna w Górach Sowich

 

Ostatnie spotkanie DKK można śmiało uznać za wyjątkowe. Klubowiczki z największą przyjemnością skorzystały ze słonecznej, kwietniowej aury i wybrały się na wspólny wiosenny spacer. Taka wycieczka za miasto była ciekawą odmianą od typowych spotkań Klubu odbywających się zwykle w przyjaznych i gościnnych murach bielawskiej biblioteki. Była to także doskonała okazja do podziwiania pięknych sowiogórskich widoków oraz pogłębienia wiedzy o florze i faunie okolicznych lasów. Nasze bielawskie okolice to bez wątpienia miejsce, któremu nie sposób odmówić uroku. Jest to tym bardziej widoczne wczesną wiosną, w ten szczególny dla przyrody czas. W miłej atmosferze klubowiczki oglądały wiele gatunków roślin i zwierząt (w tym rodzinę muflonów) w ich naturalnym środowisku. Spotkanie członkinie Klubu uznały jednogłośnie za niezwykle udane. Na pewno nie było to ostatnie w tym roku spotkanie w plenerze – warto czasem oderwać się od codzienności i z książką pod pachą wyruszyć na łono natury, co serdecznie polecamy wszystkim czytelnikom.